W wielu miastach Polski trwa fala zapisów na kursy języków obcych – kursanci skarżą się na długie kolejki, zajęte wszystkie grupy i konieczność czekania miesiącami na wolne miejsce. Popularne języki takie jak angielski oraz hiszpański są oblegane niczym usługi premium, a uczniowie oczekujący na rozpoczęcie zajęć stają w kolejce już po ogłoszeniu naboru.
Według właścicieli szkół językowych przyczyną jest rosnące zapotrzebowanie spowodowane globalizacją, migracją, chęcią podniesienia kwalifikacji zawodowych oraz ofertami online, które obniżają bariery geograficzne. W efekcie, szkoły muszą ograniczać liczbę osób w grupach oraz stosować zasadę “kto pierwszy, ten lepszy” – co i tak nie rozwiązuje problemu długiego oczekiwania.
Rodzice uczniów i osoby dorosłe apelują do władz lokalnych i instytucji edukacyjnych o zwiększenie dostępności kursów poprzez finansowanie nowych grup, szkolenie lektorów i rozwój form online. Eksperci podkreślają również, że ważna jest elastyczność – kursy wieczorowe i weekendowe oraz hybrydowe mogą być rozwiązaniem dla osób pracujących.
