Wprowadzone w połowie 2025 roku certyfikaty językowe na poziomie B2 oraz obowiązkowe potwierdzanie znajomości języka przy rekrutacji na uczelnie spowodowały zjawisko masowego zainteresowania egzaminami – co oznacza ogromne kolejki, terminy z zamiarem oczekiwania i braki w dostępności terminów egzaminacyjnych.
Cudzoziemcy, jak i studenci z Polski, zgłaszają, że centra egzaminacyjne są zapełnione nawet kilka miesięcy przed planowaną datą egzaminu. Wielu kandydatów nie może spełnić formalnych wymogów na czas – co prowadzi do odrzucenia wniosków o przyjęcie na studia czy procesy udzielania stypendiów. Krytycy nowych przepisów mówią o chaosie informacyjnym i braku przejrzystości w organizacji egzaminów.
Rektorzy i uniwersytety próbują reagować: wprowadzają dodatkowe terminy, współpracują z centrami egzaminacyjnymi, a niektóre instytucje proponują testy wewnętrzne jako tymczasowe rozwiązanie. Jednak przeciążenie systemu nadal wymaga reformy – zarówno infrastrukturalnej, jak i legislacyjnej.

